Nasz plan powinien uwzględniać zaspokajanie potrzeb pupila pod względem jego uwarunkowań genetycznych, osobniczych cech temperamentu i wieku. Wybierając ośrodek i jego położenie warto zastanowić się co nasz psiak lubi, co go stresuje, jakiego rodzaju aktywności preferuje. W jakiej temperaturze czuje się najbardziej komfortowo i bezpiecznie, a w jakiej niekoniecznie. Warto odpowiedzieć sobie na pytanie, czy jest coś czego nasz pies się boi lub nie lubi, np. hałasów, tłumów ludzi, dużej ilości psów.
Wiadomo, że retrievery są szczęśliwe kąpiąc się w wodzie, terriery kochają tropić zwierzynę i kopać nory, rasy pierwotne lubią zmęczyć się fizycznie uprawiając sport zaprzęgowy, tj. canicross (bieg z psem upiętym smyczą do maszera) lub bikejoring (pies ciągnie rower połączony z nim linką).
Każdy pies jest inny. Nasza decyzja powinna być podyktowana dobrem naszego psa. Niekoniecznie innymi ludźmi i ich psami. To, że widzimy na Instagramie, że pies naszej koleżanki podróżuje pociągiem w transporterze i spokojnie śpi podczas obiadu w głośnej knajpce, wcale nie musi oznaczać, że nasz pies będzie tak samo reagował podczas tych samych sytuacji, szczególnie na wyjeździe, który może powodować większy stres u psa.
Podam przykłady dwóch sytuacji, w których opiekunowie nie pomyśleli o dobrostanie fizycznym i psychicznym swoich psów.
Pracę z psem wykonuje się przed planowanym urlopem, a nie na samym wyjeździe, np. jeśli pupil nie lubi jeździć samochodem, możemy robić krótkie przejażdżki na spacer do lasu, aby pupil dobrze kojarzył sobie jazdę autem.
Jeśli psiak boi się ruchliwych ulic lub tłumów, a wiemy, że będziemy przechodzić przez takie miejsca, popracujmy wcześniej z naszym psem, pamiętając o tym, że jest to proces. W wielkim skrócie – najpierw
oswajamy psa z daną sytuacją i miejscem przy większej odległości, z mniejszą intensywnością, a z czasem zmniejszamy odległość i zwiększamy intensywność bodźców. Pozwólmy psu obserwować to, co się dzieje, co
powoduje w nim silne emocje. Jednym z ćwiczeń, jakie zalecam moim klientom, jest siedzenie na ławce kilkanaście minut, aby pies mógł w tym wszystko chłonąć. To, co poznajemy, jest już mniej nam obce i powoduje z czasem mniej emocji. Jeśli pies ma lęk separacyjny, to powoli u siebie w domu wdrażamy
kolejne punkty z wcześniej przygotowanego planu od behawiorysty. Zaplanujmy urlop tak, aby nie zostawiać psa samego w pokoju, wybierzmy miejsce noclegowe, które jest oddalone od centrum.
Podsumowując, wybierz miejsce na urlop, w którym Twój pies będzie czuł się komfortowo, gdzie będzie mógł spełniać swoje psie potrzeby; aby jego obecność w obcym miejscu było dla niego również atrakcją, a nie
tylko stresem. Ty znasz swojego psa najlepiej.
Jakie warunki musiałoby spełniać moje wymarzone miejsce na odpoczynek z psem? Chciałabym, aby:
- obiekt był bezpiecznie ogrodzony, abym mogła spokojnie wypuścić pupila na ogród bez obawy, że ucieknie przez jakąś dziurę;
- było blisko do zadrzewionych miejsc spacerowych o podłożu naturalnym, tj. ziemia, piasek, torf, trawa. W upalne dni temperatura asfaltu może wynosić nawet 60-70 st.C, co może być niebezpieczne dla
zdrowia naszych psów, które mogą poparzyć sobie opuszki łap;
- w pobliżu był las na nasze dłuższe spacery, tzw. dekompresyjne, podczas których pozwoliłabym psu swobodnie eksplorować otoczenie, obserwować, wąchać, relaksować się bez presji i wymagań. Nie
spuszczałabym mojego psa ze smyczy w takim miejscu, wyprowadzałabym go na długiej smyczy, w obawie przed tym, że może uciec za zwierzyną i zgubić się. Powrót do domu byłby dla niego mocno utrudniony przez to, że jest to obcy teren. Nie każdy psiak jest jak Lessie ;).
- miejscowość była psiolubna, abym mogła wejść z psem do sklepu i restauracji. Osobiście lepiej czuję się mieszkając w mniejszych miejscowościach, gdzie wyczuwam swojski i przyjazny klimat, gdzie ludzie
po prostu życzliwie się do Ciebie uśmiechają. Za to kocham Rowy. <3
- niedaleko było jezioro, jako alternatywa na inne trasy spacerowe i kąpiel moich psów w niesłonej wodzie. Pomimo tego, że do Słowińskiego Parku Narodowego obowiązuje zakaz wchodzenia z psem, to są dostępne
trasy dla czworonogów. Biegną one w okolicy jeziora Gardno, Łebsko, Czołpina i Kluk. Mapka dostępna jest na stronie internetowej parku https://spn.gov.pl/pies-w-spn
- obowiązkowo była plaża dla psów. Chciałabym spokojnie celebrować pobyt na plaży, aby psiak mógł szaleć bez stresu, że ktoś zwróci mi uwagę. W Rowach znajduje się specjalnie wydzielona plaża dla psów. Jest
ona zlokalizowana na zachód od ostatniego zejścia na plażę, w kierunku Ustki, blisko wejścia nr 4/5. Plaża jest dostępna bezpłatnie przez całą dobę, jest piaszczysta, w pobliżu znajdują się kosze na psie odchody.
Mapa: https://g.co/kgs/EbRYzNn
- najbliższe okolice miejsca zamieszkania były mało zurbanizowane. Ten wymóg nie jest podyktowany tylko psami. Sama osobiście nie lubię głośnego szumu za oknem, dźwięków imprez i krzyków ludzi, z których ust
zionie łatwopalny gaz i często używane słowa na k… :p Pamiętajmy, że pies na obcym terenie jest bardziej czujny i gotowy do reakcji niż w domu. Dochodzące odgłosy zza drzwi i okna powodują, że pies może być w
ciągłym stanie gotowości do reakcji. Dodatkowo psiak w pełni odpoczywa będąc w fazie snu REM . Jeśli co chwilę będzie coś go budziło, nie wypocznie, a to podobnie, jak u ludzi, spowoduje rozdrażnienie, stres i
negatywnie wpłynie na jego układ nerwowy i odpornościowy. A tego chyba nie chcemy ani u siebie, ani u naszego czworonoga.
- ośrodek nie był wielkim molochem z kilkudziesięcioma pokojami, gdzie mnóstwo ludzi kręci się, wydaje dźwięki i pozostawia zapachy. Chciałabym, aby był kameralnym pensjonatem prowadzonym z pasją przez
osoby, kochające zwierzęta;
- ośrodek przyjazny psom, aby mogły spać na łóżku, oczywiście wcześniej wyścielonym kocykiem. Niektóre obiekty nie pobierają opłaty za psa, co jest miłą zachętą do ich odwiedzin. Jeśli karminy psa mokrą
karmą, warto zarezerwować pokój z lodówką, do której włożymy woreczki z jedzeniem lub otwartą puszką;
- nawet najmniejszy, ogrodzony teren z przeszkodami przeznaczony tylko dla psów i basenik byłby miłą atrakcją i przyjemnością.
Co ze sobą zabrać?
Zacznę od tego, że każda zmiana otoczenia dla psa może wywołać stres. U jednego psa może być on większy, a u innego mniejszy. Nawet jeśli psiak cieszy się na to, że przyjechał w dane miejsce. Jeśli stworzymy mu
podobne warunki do tych, które ma na co dzień w domu, będzie mu łatwiej się zaaklimatyzować w nowym otoczeniu. Pamiętając o tym, nie popełnijmy błędów, takich jak zmieniana karmy tuż przed wyjazdem lub pranie ulubionych zabawek i kocyka, jeszcze dodatkiem Lenora. Zakładam, że Wy też wolicie zabrać ze sobą ulubione perfumy, które powodują, że poprawia Wam się humor.
Jeśli chcemy wesprzeć psa w tym, aby urlop dla niego był jak najmniej stresujący, zabieramy ze sobą:
- karmę i przysmaki, takie, jakie je na co dzień, aby nie powodować ryzyka problemów żołądkowych. Proponuję zawsze w razie czego zabrać nieco więcej karmy, np. na dwa dodatkowe dni;
- miskę na wodę i jedzenie, butelkę lub bidon na dłuższe spacery i plażę;
- książeczkę zdrowia z aktualnymi szczepieniami. Zabezpiecz psa przeciwko pasożytom wewnętrznym i zewnętrznym. Zalecam także szczepienie psa przeciwko kaszlowi kennelowemu. Ta choroba popsuła wiele urlopów ludziom i ich psom. Są dostępne dwie szczepionki: Versican PLUs DHPPi oraz doustna VersicanPlus Bb Oral przeciwko infekcji Bordella bronchiseptica. Ja moje psiaki szczepię obiema na raz;
- małą ilość ulubionych zabawek. Czasami zdarza się, że opiekunowie zabiorą ich kilkanaście, z czego połowa zostaje zgubiona, albo po prostu ich nie używają; proponuję zabrać ze sobą: jeden ulubiony gryzak do
żucia (np. poroże jelenia, specjalny korzeń z wrzośca lub drzewa kawowego), jeden do wypełnienia mokrą karmą (Kong, mata do wylizywania), szarpak do wspólnej zabawy i zabawkę do rzucania (frisbee, piłka na
sznurku);
- kocyk przesiąknięty zapachem psa i domu, który położymy w miejscu, gdzie będzie mógł odpoczywać. Psiak poczuje się bezpieczniej i będzie bardziej zrelaksowany. Jeśli mamy dużo wolnego miejsca w samochodzie,
możemy zabrać legowisko. Jeśli na co dzień korzystamy z kennel klatki, to świetnie, zabierzcie ją ze sobą. Będzie z podwójną mocą spełniała rolę azylu na wyjeździe. Pamiętajmy tylko, że czas na naukę kennelowania
jest kilka miesięcy wcześniej, a nie na samym wyjeździe;
- smycz, obroża z adresówką, kaganiec (są miejsca, w których regulamin nakazuje, aby pies miał go założonego). Pamiętajmy o odpowiednim wyborze kagańca, w którym pies może swobodnie oddychać. Jeśli pies nie ma chipa, to zabezpieczyłabym go nim. Pamiętajcie, aby potem zarejestrować go w bazie i wprowadzić swoje dane. Czasami niestety adresówką potrafi się zgubić, napis na obroży wytrzeć się, albo ktoś może ściągnąć psu taką obrożę. Przezorny dwa razy zabezpieczony ;).
- szczotka dla psa, szampon (jeśli będzie potrzebny) i ręcznik.
- apteczkę dla psa, a w niej leki, jeśli przyjmuje na stałe, a także na nagłe sytuacje, takie jak na biegunkę, wymioty, na problem ze stawami. Spakujmy opatrunki, bandaż samoprzylepny, środek antyseptyczny
na rany, jeśli mamy bucik to polecam go zabrać, może przydać się w razie podczas dłuższych wypraw. Szkło może leżeć wszędzie. Dodatkowo zabrałbym ze sobą płyn do przemywania oczu, gdyż piasek może do nich
wpaść do nich i powodować podrażnienia; sprawdźmy wcześniej, gdzie jest najbliższa przychodnia
weterynaryjna, aby w razie nagłego wypadku, być spokojniejszym i lepiej przygotowanym.
Urlop czas zacząć
Po dojechaniu na miejsce, rozpakowaniu się, rozłożeniu misek i miejsca na odpoczynek dla psa, warto przejść się z nim, aby poznał teren obiektu, obwąchał nowe zapachy, a może poznał innych gości hotelowych.
Pamiętaj tylko, że nie każdy może życzyć sobie, aby pies do niego podchodził i go obwąchiwał. Musimy szanować granice innych ludzi i zwierząt, nawet jeśli nasz pies jest przyjaźnie nastawiony do wszystkich
żywych istot. Podobnie z resztą jak na spacerach. Pójdźmy na dłuższy spacer, aby psiak zaznaczył okolicę i wybiegał się po podróży. Podczas plażowania należy pamiętać o tym, że psy gorzej znoszą wyższe
temperatury. Warto pójść na plażę z samego rana, np. 8-10, a potem można wrócić na nią późniejszym popołudniem, gdy temperatura będzie niższa. Koniecznie zabierzmy ze sobą parasol, namiot plażowy lub budkę turystyczną, aby pies miał możliwość leżeć w cieniu. Nie zapomnijmy o zabraniu ze sobą miski z wodą. Morska woda nie nadaje się do spożycia i może powodować rewolucje żołądkowe. Mitem jest to, że należy robić kompres z mokrych ręczników na grzbiecie psa, aby go ochłodzić. W ten sposób wielu właścicieli
doprowadziło swoje psy do udaru cieplnego. Pies chłodzi się poprzez dyszenie, a gruczoły potowe znajdują się na łapach i nosie. Lepiej skorzystać z chłodzącej maty, na której pies będzie mógł się położyć. Do
schłodzenia się psu wystarczy zamoczenie samych łap w chłodnej wodzie, a nie całego ciała, jak w przypadku ludzi. Nie zakładałabym psu kagańca podczas samego leżenia i odpoczywania na plaży. Wolałabym już przejść
się kilkanaście metrów dalej, gdzie nie ma psów i ludzi, tam rozłożyć swoje rzeczy i pozwolić pupilowi swobodnie ziajać. Jeśli Twój pies uwielbia kąpać się w morzu, to super. Ale musisz pamiętać o tym, że słona woda może podrażniać oczy i skórę. Warto mieć w torbie plażowej płyn do przepłukania oczu, którym wypłuczemy z nich piasek i sól. Jeśli nasz pies tego wymaga, bo np. ma dłuższą sierść albo
jest alergikiem, warto przepłukać psa wodą po takiej kąpieli. Niektóre psy wymagają ze względów zdrowia, aby po powrocie do pokoju je wykąpać w szamponie i wysuszyć. Jeśli to jest Wasz pierwszy wspólny pobyt nad morzem, warto trzymać psa na długiej smyczy, aby zobaczyć, jak zachowuje się podczas kąpieli w
morzu. Zdarzały się sytuacje, gdzie pies wskoczył do morza, zaczął płynąć przed siebie i zaczął się topić. Mając psa na długiej smyczy masz większą kontrolę nad jego zachowaniem i bezpieczeństwem. Znam takich
właścicieli, którzy zakładają specjalną kamizelkę ratunkową psu. To też jest dodatkowy pomysł za zapewnienie bezpieczeństwa swojemu pupilowi. Podczas codziennego naszego odpoczynku, pamiętajmy o tym, że pies cały czas ma te same potrzeby, co wcześniej, nie zapominajmy, o tym aby pójść przynajmniej na jeden dłuższy spacer, np. do lasu.
Urlop z psem naprawdę może być świetnym relaksem dla obu stron.
Wystarczy przygotować się odpowiednio wcześniej do niego i pamiętać o zaspokajaniu potrzeb naszego pupila :).
Artykuł opracowany przy konsultacji z Panią Małgorzatą Zawadzką – zoopsychologiem, behawiorystą i instruktorem szkolenia psów. Od 2011 r. prowadzącą hotel dla psów w Domaszczynie pod Wrocławiem.